Praca u kogoś czy na swoim?
A może coś o wiele lepszego?
Nastaje w życiu taki dzień, że kończysz szkołę i podejmujesz swoją pierwszą pracę. Nowe środowisko, pierwsza wypłata, przepełnia cię radość, jesteś szczęśliwy. Ale z czasem, po kilku latach czujesz, że coś jest nie tak. Znacie może to uczucie? Praca którą podjąłeś to nie jest to, co chcesz w życiu robić, że ta droga nie jest Twoja, że musisz zboczyć i poszukać innej swojej ścieżki. Tak właśnie było ze mną. To było w innych czasach niż teraz żyjemy, ale czasach, które też dawały możliwości działania. Choć miałam obawy to podjęłam decyzję, rzucam pracę na etacie i otwieram swoją działalność gospodarczą. Tak też zrobiłam. Czy to było trudne z początku? No a jak myślisz? Tylko, że ja chciałam. Czasami wystarczy jedna decyzja, jeden impuls a nasze życie zmienia się o 360 stopni. Wszystko zależy od nas.
Czy pamiętacie pierwszą jazdę rowerem?..
Najpierw tą ekscytacje , bo w końcu go mamy, jest ten nasz wymarzony, późnej niepewność czy damy radę jechać, pierwsza wywrotka, siniaki ale nie poddajemy się, następna próba i na końcu radość, czujemy ten wiatr we włosach pędząc po drogach.
Tak właśnie jest z prowadzeniem własnego biznesu. Jesteśmy jak ten rower- niepewni i chwiejni na początku, ale gdy złapiemy równowagę , możemy iść do przodu i rozwijać się. Tak było ze mną, kiedy zaczynałam stawiać pierwsze kroki w biznesie i założyłam swój pierwszy sklep Na początku wszystko było nowe i trudne, lecz z czasem, powoli stawało się łatwiejsze i choć branża bardzo trudna i ciągle muszę się uczyć , lubię to co robię. ![]()
Dla mnie biznes to magiczne narzędzie, które otwiera drzwi do swobody i elastyczności w zarządzaniu swoim czasem i zadaniami.
Codziennie robię mały krok do przodu, czytam książki, rozwijam się, pokonuje swoje słabości i przekraczam swoje granice.
To była moja droga, którą musiałam przejść aby być dziś tu gdzie jestem i być tą osobą którą jestem. I gdybym jakimś magicznym trikiem cofnęła się w czasie do swoich początków, nic bym nie zmieniła. Ale jak tak patrzę w tył to moje wybory i decyzje zawsze były odważne. Prowadzenie własnego biznesu dla mnie to nie tylko ścieżka do finansowej niezależności, ale także droga realizacji własnych pomysłów i pasji. Jak daleko sięgam to moja praca od zawsze nie była dla mnie tylko pracą. To przede wszystkim moja pasja i styl życia, jak również źródło prawdziwej wewnętrznej satysfakcji.
To moja historia i moja ścieżka, którą wybrałam, lecz uważam że nieważne czy pracujemy na etacie czy prowadzimy własną działalność, czy jeszcze coś innego. Każda praca jest wspaniała, jeśli rozumiemy siebie. Jeśli robimy coś, bo czujemy taką wewnętrzną potrzebę, jest to dla nas ważne, to nasza pasja i spełnienie marzeń bo wtedy osiągamy harmonię.
Bo czego tak naprawdę oczekujemy od życia zawodowego?
-bezpieczeństwa i stabilizacji?
-satysfakcji finansowej?
-prestiżu?
-zajęcia z misją?
A może wszystkiego razem?
Dajcie znać co myślicie?
Zapraszam do naszej społeczności.
Doświadczenie pokazało mi jak ważne jest podchodzenie do wszystkich sytuacji z otwartym umysłem.
Jeśli rano po przebudzeniu nie wyjdziemy z łóżka to w naszym życiu niewiele się zadzieje. Tak samo jest z naszym życiem wewnętrznym gdy boimy się zmiany, walczymy i szarpiemy się z życiem. Bądźmy otwarci a życie będzie łatwiejsze.
Trzymajcie się Bogumiła Brzęczek
0 komentarzy